Rozpacz,
rozpacz, rozpacz, rozpacz
Nie mogę
dostrzec światła
Nie mogę
dostrzec jutra
Pokochałabyś
mnie nawet wtedy, gdybym był zwykłym śmieciem?
Nawet jeśli
jestem kłamcą, proszę, wybacz mi
Rozpacz,
rozpacz, rozpacz, rozpacz
Cerebralna
parada kręci się w kółko i w kółko,
Kręci się w
kółko, kółko, kółko, i w kółko
Gdybym stał
się zwykłym śmieciem, proszę, nie gardź mną
Gdybym stał
się zwykłym idiotą, chciałbym się z tego śmiać
Aa, ludzie
nigdy nie pozbędą się tych ograniczeń
Aa, spójrz
na ten szlachetny koniec, gdy spadam na twarz
Rozpacz,
rozpacz, rozpacz, rozpacz